Debatowali o rynku pracy w kontekscie imigracji ze wschodu

5 grudnia 2017


W poniedziałek, 4 grudnia, w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Radomsku odbyła się debata „Napływ cudzoziemców ze Wschodu na lokalny rynek pracy - szansa czy zagrożenie?”.

Organizatorem spotkania był Przewodniczący Rady Miejskiej w Radomsku Łukasz Więcek.
Dyskusja to efekt zorganizowanej 19 listopada manifestacji członków i sympatyków Obozu Narodowo-Radykalnego przeciw napływowi imigrantów.

Na debacie pojawili się przedstawiciele różnych środowiska i instytucji, wśród nich był Prezydent Miasta Radomsko Jarosław Ferenc, Przewodniczący Rady Powiatu Radomszczańskiego Jacek Ciecióra, czy Wojciech Auguścik z Komendy Powiatowej Policji. Nie zabrakło także uczestników kontrmanifestacji z 19 listopada.

W loży ekspertów zasiedli: dr hab. Filip Chybalski z Politechniki Łódzkiej, Jarosław Wojdełko, kierownik Centrum Nowoczesnych Inwestycji Urzędu Miasta Radomska, Lidia Kowalska z firmy FON SKB, Witold Świtkowski, prezes Regionalnej Izby Przemysłowo-Handlowej oraz Damian Kita z ONR.

Debatę rozpoczął Łukasz Więcek, który w roli dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy przekazał kilka ważnych danych dotyczących zatrudniania obcokrajowców. - Szacuje się, że ilość obcokrajowców na naszym rynku pracy już znacznie przekroczyła 2000 z czego 96 proc. to Ukraińcy. Mimo ich napływu pracodawcy dalej mają trudności z pozyskaniem pracowników - zaznaczył dyrektor PUP.

Podczas spotkania mówiono, m.in. o demografii i jej niekorzystnych tendencjach dla gospodarki, poziomie wynagrodzeń pracowników, warunkach pracy i życia czy o patriotyzmie konsumenckim. Kierownik CNI Jarosław Wojdełko opowiedział o tym, jak wyglądają spotkania z potencjalnym inwestorami, co ich interesuje w Radomsku, o co pytają oraz o tym, co przekonuje ich do lokowania przedsiębiorstw w radomszczańskiej strefie.

Nie zabrakło także głosów przedstawicieli środowiska ONR, którzy zwracali uwagę na problemy niskiej płacy, nieuczciwych pracodawców zatrudniających osoby nielegalnie czy problemy kobiet na lokalnym rynku pracy.

Głos w dyskusji zabrał także prezydent Jarosław Ferenc podkreślając, że emigracja ludności jest procesem, który trwa od wieków i nie da się go zatrzymać. - Radomsko jest miastem, które pod względem napływu imigrantów nie różni się od innych. Czy powinniśmy przyjmować imigrantów z Ukrainy i ich asymilować? Uważam, że tak. To dobrze, że przyjeżdżają do nas ludzie bliscy nam kulturowo. Oczekujemy jednak zrównoważonej polityki migracyjnej państwa, aby zostały stworzone odpowiednie warunki dla osób, które chcą w Polsce nie tylko pracować, ale także sprowadzać rodziny i wspierać naszą gospodarkę - zaznaczył prezydent. - Chcemy także skorzystać z możliwości zmiany przepisów o repatriantach. Jest wielu Polaków, którzy zostali zesłani na wschód i jako samorząd chcemy skorzystać z możliwości ich sprowadzenia i pomocy w zasiedleniu - dodał.

Podczas spotkania nie zabrakło także policyjnych statystyk, z których wynika, że w powiecie radomszczańskim nie odnotowano większej ilości zdarzeń, które dotyczyłyby osób z Ukrainy. Wojciech Auguścik podkreślił także, że cudzoziemcy przybywający do Polski są monitorowani za pośrednictwem komendantów jednostek policji przez Urzędy Wojewódzkie.

- Jako policjanci, bezpośrednio, jak i pośrednio docieramy do takiej osoby i wystawiamy jej opinię, czy jej pobyt zagraża bądź nie bezpieczeństwu naszego kraju. W ciągu ostatnich lat nie było ani jednego przypadku wystawienia negatywnej oceny - zaznaczył Wojciech Auguscik.

Ważne w tym spotkaniu było to, że debata o problemach związanych z imigracją została przeniesiona z ulicy na grunt merytorycznej dyskusji.

- Wielki ukłon w stronę władz miasta, prezydenta, radnych, Powiatowego Urzędu Pracy, przedsiębiorców, ponieważ pokazali oni daleko idącą klasę polityczną i należy im się za to wielkie podziękowanie. Najważniejsze jest to, że obywatele naszego miasta zostali wysłuchani - konkluduje Dawid Wawryka, przewodniczący zgromadzenia spontanicznego „ Radomsko wolne od mowy nienawiści” .

Galeria