Powojenne Radomsko w czasach PRL na wystawie w muzeum

7 grudnia 2018


Wystawa „Powojenne Radomsko 1945-1989. Opowieść o PRL", którą dziś otwarto w Muzeum Regionalnym im. Stanisława Sankowskiego to prawdziwa gratka dla tych, którzy pamiętają te ciekawe, choć trudne czasy, miedzy rokiem 1945 a 1989.

Wystawa o Radomsku w czasach PRL-u jest kolejną wystawą stałą opowiadającą o historii naszego miasta.
Ekspozycja została stworzona dzięki dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz wielkiemu zaangażowaniu pracowników Muzeum Regionalnego: Małgorzaty Borek, Kamila Rutkowskiego oraz Jakuba Lesińskiego. Ale także prof. Roberta Majznera, który czuwał nad całością przedsięwzięcia.

- Okres PRL-u to kilkadziesiąt lat, porównując naszą wielowiekową historię to bardzo którki okres, ale bardzo trudny do przygotowania. Wielu z nas żyło w tych czasach, to czasy dzieciństwa, młodości, ale też czasy trudne. To czas pustych sklepów,  kolejek, czas rządów totalitarnych. Staraliśmy się pokazać tę historię w panelach od czasu stalinizmu poprzez chwilową gomułkowską odwilż, rządy Gierka oraz czasy walki o odzyskanie demokracji do 1989 roku. Skupiliśmy się na powstaniu lokalnych władz po opuszczeniu Radomska przez wojska niemieckie, na odbudowie przemysłu i budownictwa mieszkaniowego, powstawaniu szkół, rozwoju kultury. Staraliśmy się pokazać najważniejsze i najciekawsze rzeczy, które były dla nas dostępne i które otrzymaliśmy od samych mieszkańców - wyjaśnia historyk, współtwórca wystawy, Małgorzata Borek.

Na wystawie nie zabrakło także Konspiracyjnego Wojska Polskiego,  powstania NSZZ „Solidarność” oraz stanu wojennego.

- Praca nad tą wystawa była niezwykle trudna, ze względu na to, że jest to okres bardzo słabo opracowany. Historycy do tej pory się tym nie zajmowali, nie ma praktycznie żadnych opracowań, do których można by sięgnąć. Praca polegała na wydobywaniu faktów z dokumentów, gazet czyli tytanicznej pracy nad opracowaniem merytorycznym całej wystawy - dodaje historyk, współtwórca wystawy, Kamil Rutkowski.

To czego nie znajdziemy na planszach można zobaczyć na monitorze dzięki aplikacji „Oś czasu”

- Ta wystawa jest niezwykle ważna, ponieważ mamy małą wiedzę na temat tego co działo się miedzy 1945 a 1989 rokiem oraz czasach współczesnych. Dlatego musimy pracować nad tym, aby tę historię dobrze opisać, by stworzony materiał był przydatny przyszłym pokoleniom.  Dzięki tej wystawie wiele osób podzieli się swoimi wspomnieniami na temat tamtych czasów. Myślę, że w ciągu najbliższych lat powinna powstać monografia tego okresu, która stanowić będzie cenny materiał badawczy - mówił podczas otwarcia prezydent Jarosław Ferenc.

Galeria